Relacja z koncertu chopinowskiego 06.09.15

  

Japońscy goście na scenie i widowni

Niedzielny koncert chopinowski odbył się pod honorowym patronatem Ambasady Japonii. Europejskie Centrum Artystyczne im. Fryderyka Chopina miało wyjątkową przyjemność i zaszczyt gościć Ambasadora Japonii - pana Makoto Yamanaka z małżonką.

 

Okazja była nie byle jaka, ponieważ koncertowała znamienita japońska pianistka – Rinko Kobayashi. Towarzyszyły jej Kawori Okuzumi grająca również na fortepianie oraz skrzypaczka Ayako Ozaki. Piękną polską poezję recytował znany polski aktor - Daniel Olbrychski.

W sali koncertowej zasiedli między innymi Albert Grudziński - członek Zarządu Towarzystwa im. Fryderyka Chopina, a prywatnie mąż pianistki Rinko Kobayashi. Był też Aleksander Pruszak i wielu gości z Japonii. Polska i japońska publiczność zapełniła zarówno sale koncertową, jak i sąsiednią, zwaną lustrzaną.

Szacownych gości powitały Monika Patrowicz, dyrektor Europejskiego Centrum Artystycznego im. Fryderyka Chopina w Sannikach oraz Aleksandra Głowacka, dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury.

Wirtuozeria Rinko Kobayashi oraz doskonała gra Kawori Okuzumi i Ayako Ozaki porwały słuchaczy. Rinko Kobayashi koncertowała w Sannikach już niejednokrotnie, więc wiele osób przyszło specjalnie dla niej.

Japońska doskonałość

Nie od dziś wiadomo, że doskonałość Japończyków i doskonałość muzyki Fryderyka Chopina idą w parze. Może dlatego japońscy pianiści tak świetnie interpretują utwory naszego kompozytora? Klasyczna muzyka europejska fascynuje Japończyków. Szczególnie jednak upodobali sobie właśnie Fryderyka Chopina. Potrafią wydobyć z jego muzyki wszystko, co najpiękniejsze, wszystko, co najbardziej polskie. Japonia to jedyny kraj na świecie, gdzie wydawane jest czasopismo „Chopin”, traktujące o życiu i twórczości kompozytora.

Kompozytor Augustyn Bloch krótko i treściwie scharakteryzował potrzebę grania i słuchania Chopina: „Chopin to wspólny język dla wielu milio­nów ludzi róż­nych naro­do­wo­ści, któ­rym ta muzyka potrzebna jest jak chleb i sól”.

Japończycy kochają wszystko, co jest doskonałe, a taka jest muzyka Fryderyka Chopina, która poprzez swoją melancholię, liryzm, dramatyzm i zmysłowość trafia do serca. 

   

   

 

Rinko Kobayashi

To wysokiej klasy pianistka, odznaczona ogromną charyzmą. Koncertuje  w Polsce regularnie. Popularyzacja muzyki Fryderyka Chopina w jej wykonaniu, została doceniona przyznanym w 1988 roku medalem Ministra Kultury i Sztuki za zasługi dla Kultury Polskiej. W 2002 otrzymała Krzyż Kawalerski Orderu za Zasługi dla Rzeczpospolitej Polskiej. Płyty  z interpretacjami utworów Chopina otrzymały status złotej i platynowej.

Rinko Kobayashi już jako 5-letnie „cudowne dziecko” występowała regularnie w radiu i telewizji. Pierwszy sukces pianistka odniosła wygrywając konkurs  laureatów NHK-Mainichi Music Competitions w roku 1973. Od tej pory rozpoczęła się jej międzynarodowa kariera.  Pianistka każdego roku odbywa tournees po Polsce, a także w innych krajach, nie omijając rodzimej  Japonii. Rinko Kobayashi występuje tez na wielu renomowanych  festiwalach muzycznych.  

Ayako Ozaki

Ukończyła Liceum i Uniwersytet Muzyczny Soai w Osace.Jest absolwentką stażu mistrzowskiego na Uniwersytecie Muzycznym im. F. Chopina w Warszawie w klasie Krzysztofa Jakowicza.

W Japonii występowała jako solistka, ale także współpracowała z zespołami kameralnymi i orkiestrami. Brała udział w Festiwalu Muzyki Kameralnej „Muzyczne Lato” w Sokolnikach, występowała też podczas cyklu „Japoński Październik” w muzeum w Wilanowie.

Kawori Okuzumi

Po ukończeniu Akademii Muzycznej w Tokio brała udział w wielu koncertach i nagraniach organizowanych przez Telewizję Japońską NHK, wykonując głównie muzykę kameralną. Kontynuowała studia w warszawskiej Akademii Muzycznej w klasie kameralistyki Marii Nosowskiej. W 1995 roku zdobyła nagrodę za wyróżniający się akompaniament na 28. Międzynarodowym Konkursie Klarnetowym im. Karola Kurpińskiego we Włoszakowicach. Występowała w Filharmonii Narodowej w Warszawie, w Centrum Kultury Japońskiej w Krakowie, w Muzeum im. I. J. Paderewskiego w Warszawie i w wielu innych znanych miejscach w Polsce.

   

     

Polska poezja w doskonałej interpretacji

Pianistkom i skrzypaczce towarzyszył znany polski aktor teatralny i filmowy. Znany z tak wielu ról, że naprawdę nie trzeba go przedstawiać ani młodszemu, ani starszemu pokoleniu. Świetna, ekspresyjna interpretacja poezji choćby Tuwima, Norwida czy Słowackiego, nie zawiodła słuchaczy niedzielnego koncertu.

Daniel Olbrychski

W roku 1971 eksternistycznym egzaminem zakończył naukę  w Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej w Warszawie. Dyplom magistra Akademii Teatralnej im. Aleksandra Zelwerowicza w Warszawie zdobył w 2010 roku.

Karierę filmową Daniel Olbrychski rozpoczął w roku 1963, rolą Korala w filmie „Ranny w lesie" Janusza Nasfetera. Już wtedy związany był z Teatrem Młodzieżowym TVP. Pierwsza duża rola Daniela Olbrychskiego to Rafał Olbromski w Popiołach Andrzeja Wajdy.

Od  tej kreacji w roku 1965 regularnie dostawał  pierwszoplanowe role w polskich filmach takich reżyserów, jak Andrzej Wajda, Kazimierz Kutz, Janusz Morgenstern, Julian Dziedzina, Krzysztof Zanussi, Jerzy Antczak, Jerzy Hoffman, Janusz Kijowski, Krzysztof Kieślowski.

Od 1970 zaczął też otrzymywać propozycje ról filmowych od reżyserów zagranicznych, między innymi Volkera Schlöndorffa, Claude'a Leloucha czy Nikity Michałkowa.

Wywiad z artystą po koncercie W Sannikach w dniu 6.09.2015

http://kulturaonline.pl/daniel,olbrychski,umiejetnosc,bycia,pokornym,wywiad,tytul,artykul,22210.html

 

    

   

Japońskie spojrzenie na Polskę

Po ponad godzinnym koncercie, dyrektor Monika Patrowicz zaprosiła wszystkich do Sali wystawowej na piętrze pałacu. Tam czekał już autor cyklu fotografii, Shigemi Yamahira. Miłym zaskoczeniem był fakt powitania przez niego gości w języku polskim. Ten zdolny japoński artysta pasjonuje się fotografią, a częścią tego hobby jest między innymi tworzenie albumów, zbierających zdjęcia konkretnej osoby w całość. Powstają w ten sposób dokumentacje książkowo-albumowe. W 2013 roku, Shigemi Yamahira zajął się bardziej profesjonalną fotografią. Ukończył kursy w renomowanym Centrum Fotografii Cyfrowej firmy OLYMPUS.  Podczas wykonywania ujęć kieruje się mottem ,,Moja wizja, nasza sztuka” (my vision, our art). Pragnie zwrócić uwagę odbiorcy na to, że „życie  tworzy sztukę, sztuka tworzy życie”.

Pierwsza wizyta japońskiego fotografa w Polsce miała miejsce w 2009 r., a rok później zamieszkał tu na stałe. Piękne krajobrazy, natura oraz charakterystyczna gościnność polska zwróciły jego uwagę, kiedy po raz pierwszy gościł w Polsce. Z biegiem lat tęsknota za Japonią powoli zaciera się, a zauroczenie Polską staje się coraz większe.

Podczas wystawy w sannickim pałacu przedstawiony zostanie cykl zdjęć pt. „Polska widziana oczami Japończyka". Fotografie podzielone są na trzy cykle tematyczne:  Chopin, Krajobrazy, Sztuka sakralna.

Spacer po pałacowych wnętrzach

Podczas zwiedzania pałacu, gościom towarzyszyła dyrektor Monika Patrowicz. Estetyczne i artystyczne doznania przedstawicieli wyjątkowo wyczulonych na piękno i doskonałość gości z Japonii, z pewnością zostały zaspokojone. Mamy nadzieję, że z wizyty w Europejskim Centrum Artystycznym wyniosą jak najlepsze wrażenie.

 

Monika Gadzińska

Europejskie Centrum ArtystyczneIm. Fryderyka Chopina w Sannikach

 

   

 

   

 

 

 

Relacja z koncertu ,,Gdzie mieszka miłość'' 23.08.2015

Operetka zagościła w Sannikach

Najpiękniejsze przeboje muzyki operetkowej zabrzmiały w niedzielę, 23 sierpnia w sannickiej muszli koncertowej. Smakować, zgodnie z tytułem cyklu, rzeczywiście było co. Sopranistka Aleksandra Wiwała i tenor Krzysztof Marciniak śpiewali doskonale znane arie, wciągając przy tym do gry publiczność. To był ostatni plenerowy koncert tego lata.

 

  

Świetne głosy śpiewaków, a do tego wysoce profesjonalny akompaniament fortepianowy Bogny Dulińskiej to doskonałe trio koncertowe. Występy każdego z artystów z osobna, jak i wspólne, czynią za każdym razem duże wrażenie. Słucha się ich z ogromną przyjemnością, szczególnie, że dają odczuć, jak ważny jest dla nich każdy widz. Doświadczenie i dorobek artystyczny mają ogromny.

W bogatym repertuarze znalazły się takie pieśni, jak: duet „Co się dzieje” i czardasz Sylwii z operetki „Księżniczka czardasza”, aria Tasilla „Graj cyganie” z operetki „Hrabina Marica”, duet „Jakże mam ci wytłumaczyć” z operetki „Księżniczka czardasza”, „Poemat” opracowanie na fortepian, pieśń Giuditty „Kto me usta całuje” z operetki „Giuditta”, pieśń Adama „Lat dwadzieścia”z operetki „Ptasznik z Tyrolu”, duet „Ach jedź do Warażdin” z operetki „Hrabina Marica”, pieśń „Bo w Barcelonie” z operetki „Clivia”, aria Barinkaya z operetki „Baron cygański”, pieśń „Brunetki blondynki”, pieśń Elizy „Przetańczyć całą noc” z musicalu „My fair lady”, „Time to say goodbye”, duet „Usta milczą, dusza śpiewa” z operetki „Wesoła wdówka”, powtórzony na bis.

Krzysztof Marciniak nie tylko czarował pięknym tenorem, ale też bawił publiczność anegdotami, zapraszał do wspólnego śpiewania, schodził ze sceny do widzów. Owacje na stojąco to najlepszy dowód na to, że artyści zdobyli uznanie również wśród sannickiej publiczności.

  

Krzysztof Marciniak totenor obdarzony wspaniałym tembrem głosu. Już w roku 1982 zdobył pierwsze miejsce w konkursie wokalnym organizowanym przez Akademię Muzyczną w Łodzi. Sześć lat później ukończył z bardzo dobrym wynikiem Wydział Wokalno-Aktorski tej uczelni w klasie prof. Adama Dulińskiego. Podczas studiów występował w przedstawieniach premierowych w Teatrze Wielkim w Łodzi,  a tuż po ich ukończeniu został głównym solistą szczecińskiej opery i operetki. W roku 1992 powrócił do Łodzi, gdzie się urodził i studiował, by w Teatrze Muzycznym występować jako pierwszy tenor.

Nie sposób wymienić wszystkich ról operetkowych i operowych Krzysztofa Marciniaka. Każdy jednak, kto usłyszy wykonywane przez niego arie, zapamięta je na zawsze. Ten wspaniały tenor znany jest nie tylko w Polsce, ale i największych scenach światowych w Berlinie, Frankfurcie, Stuttgarcie, Monachium, Zurichu, Salzburgu, Brukseli i Amsterdamie. Główne festiwale muzyczne, między innymi w Krynicy, Leżajsku, Kudowie czy Ciechocinku nie mogą się obejść bez tego artysty.

Współpracuje z Operą Krakowską, Gdańską, Bydgoską, Teatrem Muzycznym w Łodzi, Teatrem Muzycznym w Lublinie, Filharmonią Łódzką, Rzeszowską, Zielonogórską, Lubelską i Dolnośląską.

Z kolei Aleksandra Wiwała jestmłodą, świetną sopranistką. W 2009 roku ukończyła Wydział Wokalno - Aktorski Akademii Muzycznej im. F. Nowowiejskiego w Bydgoszczy. Nie poprzestała na tym i dalsze kształcenie głosu prowadziła w Akademii Muzycznej im. G. i K. Bacewiczów w Łodzi.  Zadbała też, by ukończyć wiele kursów mistrzowskich w Polsce, ale też Grecji i Austrii.

Arie operowe i operetkowe w wykonaniu tej pełnej energii wokalistki przyciągają publiczność wszędzie, gdzie tylko się pojawi. Swoje umiejętności przekazuje podczas warsztatów techniki wokalnej, prowadzonych w wielu miejscach Polski.

Pracę i talent Aleksandry Wiwały doceniło jury wielu konkursów.  W roku 2013 znalazła się wśród 87 młodych artystów uhonorowanych Nagrodą Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego za wybitne osiągnięcia w twórczości artystycznej.

Aleksandra Wiwała to bardzo utalentowana artystka. Z równą swobodą śpiewa tak trudne partie, jak aria Butterfly z opery Giacomo Pucciniego „Madame Butterfly", czy lżejszą repertuarowo, ale równie wymagającą arię Rosalindy z operetki Johanna Straussa „Zemsta nietoperza".

Zaśpiewali w Sannikach najpiękniejsze przeboje muzyki operetkowej, a towarzyszyła im mistrzyni akompaniamentu – Bogna Dulińska. Znawcom muzyki klasycznej nie trzeba jej rekomendować. Jest absolwentką Akademii Muzycznej w Łodzi. Już podczas studiów zdobyła wiele nagród. Mistrzowskie Kursy Pianistyczne w Dusznikach Zdroju oraz w Weimarze, to kolejne miejsca doskonalenia warsztatu.

Zaprocentowało to zatrudnieniem w Akademii Muzycznej w Łodzi w charakterze pianisty akompaniatora Katedry Wokalistyki. Od 1998 r współpracuje jako pianista akompaniator z Katedrą Instrumentów Dętych Drewnianych, Perkusji i Akordeonu.  W grudniu 2005 r., z okazji  60-lecia Polskiego Instytutu Muzycznego nagrana została płyta „Arie i pieśni”, na której zarejestrowano sopran Danuty Dudzińskiej–Wieczorek i fortepianowy akompaniament Bogny Dulińskiej.

Kolejny sukces artystki to dyplom uznania za szczególny akompaniament podczas II Międzynarodowego Konkursu Fagotowo-Obojowego w Łodzi.

Podobnie, jak Krzysztof  Marciniak, współpracuje  z Teatrem Wielkim w Łodzi.  Wiele koncertuje zarówno w Polsce,  jak i za granicą – w Niemczech, Japonii czy Kanadzie.

 

Zapraszamy na kolejne imprezy

  

Ostatni sierpniowy koncert odbędzie się w miejscu szczególnym – kościele parafialnym w Sannikach. 30 sierpnia, o godzinie 17.00 usłyszymy tam ulubione pieśni Jana Pawła II w wykonaniu kwartetu wokalnego lubelskiej sceny estradowej. Wstęp wolny.

Z kolei 6 września o godzinie 14.00,  w sali koncertowej pałacu na fortepianie zagra Rinko Kobayashi, na skrzypcach towarzyszyć jej będzie Ayako Ozaki. Na scenie stanie też Daniel Olbrychski, recytujący poezję. Po koncercie nastąpi otwarcie wystawy fotografii Shigemi Yamahira, pt. „Polska widziana oczami Japończyka”. Ten koncert jest  biletowany.

 

Europejskie Centrum Artystyczne

im. Fryderyka Chopina w Sannikach

 

     

 

 

 

 

 

Relacja z koncertu ,,Cohen - Dno Serca" 19.07.2015

Sanniki – Paweł Orkisz śpiewał Cohena

Parne niedzielne popołudnie 19 lipca zupełnie nie przeszkodziło ani  wielbicielom utworów Leonarda Cohena, ani zespołowi Pawła Orkisza. Ten znany krakowski bard wystąpił na scenie muszli koncertowej Zespołu Pałacowo-Parkowego w Sannikach.

  

Od blisko 40 lat śpiewa własne piosenki i tłumaczenia pieśni Leonarda Cohena, Bułata Okudżawy i Włodzimierza Wysockiego. Pisze i śpiewa najchętniej nastrojowe ballady – o patriotyzmie, miłości i nadziei. – Uczyłem się od najlepszych. Lata 80. ubiegłego już wieku, to fascynacja Okudżawą, Wysockim, Cohenem – tak Paweł Orkisz odpowiada na pytanie, dlaczego akurat ci autorzy.

    

Studia na Wydziale Mechanicznym Politechniki Krakowskiej to czas, kiedy powstawały jego pierwsze piosenki. Otrzymał wiele nagród i wyróżnień na festiwalach i przeglądach piosenek, między innymi główne nagrody Bazuny, YAPY, Giełdy w Szklarskiej Porębie, czy na Studenckim Festiwalu Piosenki w Krakowie i OPPA w Warszawie. Na swoim koncie ma też główną nagrodę i nagrodę nowohuckiej „Solidarności" na festiwalu Sacrosong w Krakowie-Mistrzejowicach w 1984 r.

Potem rozwijał działalność muzyczną na Wybrzeżu Gdańskim i koncertował poza granicami kraju, by w 1994 powrócić do Krakowa. Wtedy jednak zajmował się ekonomią był redaktorem naczelnym pism ekonomicznych. Do koncertowania powrócił w roku 2005, zakładając klub balladowy.

Paweł Orkisz wydał wiele płyt, niektóre traktując w kategorii hołdu złożonego światowym bardom.

  

    

- Dla mnie najważniejsza jest sama ballada, fabuła, sama pieśń. Wyszukuję w tych magicznych tekstach nieco innych znaczeń, innych kolorów. Bawię się tą muzyką, metaforami, śpiewam delikatnie, chętnie opowiadam o zachwycie tymi pieśniami, czasem wyjaśniam, pokazuję co istotne – konstatuje Paweł Orkisz. Z tego co i jak opowiada, wyraźnie widać, że artysta tym żyje. Biorąc pod uwagę jego wykształcenie i życiowe przygody z mechaniką oraz ekonomią, pasja „balladowa” tym bardziej jest godna podziwu.

Podczas plenerowego koncertu „Cohen-Dno Serca” zorganizowanego w ramach cyklu Smaki Muzyki przez Europejskie Centrum Artystyczne im. Fryderyka Chopina w Sannikach, zabrzmiały takie utwory Leonarda Cohena, jak Suzanna, Tańcz mnie po  miłości kres, Gdzieś na serca dnie, Dziś w nocy będzie fajnie czy Alleluja. – W tej pięknej pieśni okrzyk Alleluja nie ma wydźwięku stricte religijnego. Jest zawołanie pełnej akceptacji: jest świat, jestem ja, jest radość, że świat trwa – mówi Orkisz.

 

Monika Gadzińska

Europejskie Centrum Artystyczne

im. Fryderyka Chopina w Sannikach

 

 

Relacja z koncertu ,,Boży trubadurzy" 12.07.2015

  

Sanniki - pieśń religijna na wysokim poziomie

 

Koncert w Kościele Parafialnym pw. św. Józefa Oblubieńca N.M.P. w Sannikach to miejsce niezwykłe na recital. Ale jeśli chodzi o pieśni kantatowo-oratoryjne, okazuje się być wręcz idealnym. Tytuł „Boży trubadurzy” tez mówi za siebie.

W niedzielę, 12 lipca, Europejskie Centrum artystyczne im. Fryderyka Chopina w Sannikach zaprosiło melomanów do kościoła, gdzie z recitalem wystąpiła Monika Krajewska. Obdarzona doskonałym mezzosopranem artystka, wprowadziła wszystkich w nastrój nostalgii, ale tej z gruntu radosnej. Ciarki przechodziły po plecach, kiedy śpiewała pieśni Mozarta, Vivaldiego, Bizeta i wielu innych autorów.

Sakralna muzyka żydowska w języku jidysz, a wreszcie wyjątkowo rytmiczny gospel dały porządny przekrój pieśni religijnych.

  

 

Monika Krajewska jest absolwentką amerykańskiego Yale University (USA) oraz University of Connecticut, gdzie uczestniczyła w lekcjach wokalnych prowadzonych przez Marilyn Horne, Frederica von Stade czy Sherill Milnes. Nikt, kto kiedykolwiek słuchał jej wykonania pieśni, nie ma najmniejszych wątpliwości, że pierwsze miejsce na Międzynarodowym Konkursie Wokalnym im. Rosy Ponselle i drugie na konkursie im. Marcela Sembrich-Kochanska w Nowym Yorku, słusznie jej się należą.

  

Albumy „Russian Romances and Encores”, „Christmas Around The World” oraz „Favorite arias and Songs” stanowią kwintesencję dorobku artystycznego Moniki Krajewskiej, choć go nie wyczerpują.

Monice Krajewskiej akompaniował Jarosław Domagała. Niespodzianką dla publiczności był towarzyszący Kameralny Zespół Wokalny CANTABILE, pod dyrekcją Joanny Domagały.

 

Europejskie Centrum Artystyczne

im. Fryderyka Chopina w Sannikach

  

KUP BILET NA KONCERT