Relacja z koncertu ,,Kolędy i pastorałki"

Wyjątkowo klimatyczne spotkanie

Już sam początek koncertu kolęd i pastorałek w wykonaniu Magdy Steczkowskiej był nietypowy. Ponad sto pięćdziesiąt osób wpatrywało się z niecierpliwością w scenę sali koncertowej pałacu w Sannikach, w oczekiwaniu na artystkę. Aż tu nagle, z tyłu rozległy się dźwięki muzyki.

Schodami  z piętra pałacu, przez hol i salę lustrzaną grając na  flecie i akordeonie, przeszli Magda Steczkowska i Michał Jurkiewicz,  niczym kolędnicy, którzy głosili   radosną nowinę.

  

Artystów zapowiedziała Monika Patrowicz, dyrektor Europejskiego Centrum Artystycznego im. Fryderyka Chopina w Sannikach, przypominając, że do świąt jeszcze zostało trochę czasu, ale – (…) dziś, przy mikołajkach, poczujmy tę wyjątkową atmosferę.  

I rzeczywiście tak było. Bardziej i mniej znane kolędy w  wykonaniu artystki podchwytywali słuchacze, zresztą na wyraźne zaproszenie śpiewającej. Magda Steczkowska nie tylko pięknie śpiewa, ale okazała się być wspaniałą konferansjerką. Wspomnienia rodzinnego muzykowania licznego rodu Steczkowskich sprzed lat, poruszyły wiele osób. Szczególnie historia występu w Watykanie i nie do końca świadomej audiencji u papieża Jana Pawła II…..Zagraliśmy, jak wiele innych zespołów. Była to ulubiona kolęda „Jezus malusieńki”, najmłodsza, 3-letnia Marysia stała na krześle i śpiewała z nami – opowiadała Magda Steczkowska. Wspominając, jak wprowadzono ich potem, kompletnie nieświadomych, do komnaty, gdzie stał papież, ocierała łzę z oka. – Jeszcze dziś, po tylu latach, jak to wspominam, to się wzruszam. To było tak niespodziewane i niesamowite. Wszyscy runęli na kolana, a Marysia pociągnęła Ojca Świętego za szatę i spytała, czy „pan się wpisze do księgi pamiątkowej”. Wpisał się oczywiście – mówiła artystka. 

  

Te osobiste dygresje Magdy Steczkowskiej pokazały, jak pełną ciepła jest osobą, jak integruje się z publicznością. Rozbawienie wywołał „duet a raczej trio” z dwoma panami spośród publiczności, którzy towarzyszyli piosenkarce przy wykonaniu znanej piosenki z Kabaretu Starszych Panów „Na całej połaci śnieg…” Za dzielne powtarzanie w odpowiednich miejscach słowa „śnieg”, pan Wiesio i nieco młodszy Kuba otrzymali płyty z kolędami Magdy Steczkowskiej.

Od czasu do czasu dźwięk  drewnianego fletu przerywał śpiew Magdy Steczkowskiej, w kilku utworach wtórował jej głos Michała Jurkiewicza. Cały czas widownia zachęcana była do wspólnego śpiewania. Michał Jurkiewicz akompaniował Magdzie Steczkowskiej nie tylko na fortepianie, ale również na altówce, akordeonie  czy na sakshornie tenorowym.

  

Świetnym zakończeniem koncertu była wykonana „na bis” piosenka Last Cristmas (Ostatnie  święta), brytyjskiej grupy Wham. To jakby nieformalny hymn świąteczny, który od 1984 roku stanowi swoiste preludium Bożego Narodzenia. Nie jest to kolęda, ani tak naprawdę piosenka o świętach. Traktuje ona o złamanym w święta sercu i o tym, że kolejne to już będą z tą właściwą osobą. Podczas  niedzielnego koncertu w Sannikach Magda Steczkowska zauroczyła publiczność wykonaniem tej wyjątkowo rytmicznej, acz nieco nostalgicznej piosenki.

Na koniec  artystka  podziękowała publiczności  za wspólne kolędowanie i czas spędzony razem. Byłam w wielu pięknych miejscach, ale cenię sobie kameralne koncerty, jak ten. Szczególnie w takim miejscu, w takim otoczeniu. Piękny macie pałac, tak pięknie wyremontowany. I ogród wspaniały, wiem, co mówię, bo jeszcze wczoraj w nocy, jak tu przyjechaliśmy chodziliśmy po nim…

 

Chwilę potem okazało się, że nie tylko chodzili po parku. Podobno Michał Jurkiewicz wczesnym rankiem grał w plenerze. Szkoda, że nas tam wtedy nie było. 

   

Stosowną oprawę tego dnia stanowił „Świat Aniołów” – wystawa rzeźb Hanny Miklaszewskiej oraz obrazy Teresy Wojno, a także stoły kiermaszowe zapełnione ozdobami bożonarodzeniowymi. Twórcami licznych aniołków, bombek, choinek, kartek i innych cudownych dzieł, byli uczniowie Zespołu Szkół Specjalnych w Mocarzewie, Szkoły Podstawowej im. Fryderyka Chopina w Sannikach oraz Domu Pomocy Społecznej w Sannikach, miejscowe twórczynie ludowe.

 

Po koncercie i pamiątkowym zdjęciu, Monika Patrowicz zaprosiła wszystkich na pałacowe piętro, gdzie nastąpiło oficjalne otwarcie wystawy, a po nim tradycyjne zwiedzanie pałacowych wnętrz. Wśród gości koncertu był Aleksander Pruszak, potomek budowniczych i pierwszych właścicieli pałacu w Sanikach.

  

  

Magda Steczkowska jest uznaną wokalistką popową, a także autorką tekstów piosenek. Ma na koncie trzy solowe płyty. Na przełomie roku 2015 i 2016 ukaże się jej czwarty album zatytułowany  „… nie na zawsze”. Przed rozpoczęciem kariery solowej współpracowała z największymi gwiazdami polskiej sceny muzycznej. W 2014 r. wzięła udział w programie „Twoja Twarz Brzmi Znajomo”, a zdobyte wówczas 10 tysięcy złotych przeznaczyła dla stowarzyszenia „Piękne Anioły”.

Magda Steczkowska aktywnie działa w akcjach charytatywnych na rzecz dzieci. Prywatnie jest żoną Piotra Królika, perkusisty grup Indigo i Brathanki oraz mamą trzech córek: Zosi, Antoniny i Michalinki.

Michał Jurkiewiczto muzyk i kompozytor, producent muzyczny i aranżer. W swojej pracy nie stara się za wszelką cenę dostosować do panującej aktualnie muzycznej mody, nie zależy mu na biciu rekordów słuchalności wśród nastolatków. Lubi brzmienie prawdziwych, „żywych” instrumentów, nie zastępuje ich komputerem, czy innymi nowoczesnymi udogodnieniami. Przy nagrywaniu płyt stosuje, jak sam mówi, archaiczne środki.

Mówiąc o tym zdolnym muzyku trzeba koniecznie powiedzieć o jego niecodziennym hobby, wręcz pasji. To fascynacja pociągami, która datuje się od wczesnych lat dziecięcych.

Hanna Miklaszewska od 1987 roku rzeźbi w drewnie tworząc przede wszystkim prace o tematyce ludowej i sakralnej. Spod jej palców wychodzą najczęściej urokliwe, barwne anioły. Prace Hanny Miklaszewskiej cieszą się dużym powodzeniem wśród kolekcjonerów nie tylko w Polsce, ale i wielu krajach na całym świecie.Artystka brała udział w licznych kiermaszach, wystawach, konkursach plastycznych, plenerach.

   

Teresa Wojno ukończyła w Warszawie studia nauczycielskie na kierunku wychowanie plastyczne. Od wielu lat współpracuje z Gminnym Ośrodkiem Kultury w Sannikach, Stowarzyszeniem Kulturalnym „Ziarno” w Grzybowie i Towarzystwem Przyjaciół Ziemi Gąbińskiej. Chętnie maluje anioły,  oraz obrzędy świąteczne  tj. Boże Ciało,  Wielkanoc,  Kolędnicy , Zapusty i inne. Interesuje się wszystkim, co ma negatywny wpływ na nasze środowisko. Teresa Wojno nie tylko maluje, ale też i pisze wiersze, zbierając zasłużone laury.

  

  

 

Relacja z koncertu Puste Noce

Pieśni gregoriańskie i dawne instrumenty w sannickim pałacu

Mgliste sobotnie popołudnie, stworzyło dodatkową atmosferę niezwykłego koncertu, zorganizowanego we współpracy Europejskiego Centrum Artystycznego im. Fryderyka Chopina w Sannikach i Mazowieckiego Instytutu Kultury. Spotkanie rozpoczęło się projekcją filmu „Puste noce”. Wśród gości, powitanych przez dyrektora Waldemara Szymskiego, byli między innymi proboszcz sannickiej parafii ksiądz Stanisław Dujka oraz Katarzyna Lindner z Mazowieckiego Instytutu Kultury.

  

Film Witka Brody pod tytułem „Puste noce” to próba utrwalenia dawnych tradycji ludowych. Pożółkłe zeszyty z zapisanymi słowami pieśni, zwykli ludzie je śpiewający tworzą wyjątkową atmosferę. Obrazy i dźwięki z dzieciństwa zainspirowały Witka Brodę do zapisania na taśmie filmowej historii obrzędów pogrzebowych. Babcine opowieści o strzygach, szkolna literatura średniowiecza i baroku, wreszcie własne obserwacje – to wszystko zaowocowało fascynacją pieśnią liturgiczną. – Jeździłem po świecie, znałem tybetańską księgę umarłych, a teraz od 30 lat jeżdżę po wsiach polskich i słucham ludzi –

Kiedyś na polskiej wsi rzeczywiście rozlegał się dźwięk dzwonka, obwieszczający godziny czuwania przy zmarłym. Cała wieś, nie tylko rodzina, gromadziła się w domu żałoby, by wspólnie śpiewać, wspominać tego, który odszedł. Zwyczaj ten właściwie już zanikł, a sam autor mówi, że to był ostatni moment, by jeszcze coś z tego uchwycić na żywo. – Wczoraj jeszcze dzwonili na puste noce, a dziś już nie, już odeszli od tradycji – 45-minutowa projekcja filmu stanowiła jakby preludium do niezwykłego koncertu.

  

Witek Broda zapowiedział pieśni pogrzebowe i wielkopostne w wykonaniu członków grupy Jerycho. Teksty i muzyka z okresu baroku, a nawet dużo wcześniejsze, bo średniowieczne, tego rodzaju, powstawały często na kanwie tańców, mazurków czy polonezów. Nie są one utrwalone w żadnych kościelnych śpiewnikach. Zachowały się dzięki lokalnym zapiskom, skrzętnie przekazywanym z pokolenia na pokolenie. 

  

Na scenie sannickiego pałacu stanęli: Bartosz Izbicki, grający na fisharmonii i portatywie, Witold Broda ze skrzypcami i lirą korbową oraz Wawrzyniec Dąbrowski, Maciej Królikowski i Paweł Szczyciński.

Pieśń ku czci św. Barbary, św. Zygmunta, Bogurodzica czy Pod Twoją obronę… zostały zaśpiewane z zachowaniem takiej artykulacji i takiego sposobu wydobywania głosu, jak podczas dawnych obrzędów pustych nocy.

  

Głębokie głosy całej piątki śpiewaków zrobiły ogromne wrażenie na słuchaczach. Doskonałe wykonanie pieśni gregoriańskich, zarówno z akompaniamentem dawnych instrumentów, jak i a cappella, sprawiło, że wszyscy siedzieli, jak zaczarowani.

Monika Gadzińska
Europejskie Centrum Artystyczne 
im. Fryderyka Chopina w Sannikach

 

18.10.2015-relacja z koncertu

  

Sanniki - Wariacje chopinowskie

Ten niecodzienny program, w którym w postać Fryderyka Chopina wcielił się Michał Drewnowski, był ostatnim w tym sezonie koncertem chopinowskim w urokliwym pałacu w Sannikach. Z artystą rozmawiała Magdalena Drewnowska, która pokazała kompozytora z nieco mniej znanej strony. Kanwę spektaklu stanowiły autentyczne zdarzenia, o których mowa w wielu listach, dokumentach, notatkach. Życie i twórczość Fryderyka Chopina opowiedziane słowem splotło się z dźwiękami jego muzyki w mistrzowskim wykonaniu Michała Drewnowskiego. Koncert w tak niecodziennym wydaniu dał widzom nieco szersze spojrzenie na pewne epizody z życia kompozytora, jak choćby ten z guwernantką Pruszaków w tle. Niezorientowanym spieszymy przypomnieć, że podczas pobytu w Sannikach, 18-letni Fryderyk został posądzony o romans z guwernantką, wynikiem czego miała być ciąża panny. „(…) Panna ma dziecię w brzuszku, a hrabina, czyli pani domu, nie chce więcej widzieć uwodziciela. Ale najlepsze w tym, że poprzednio myślano, iż rzeczywiście wydawało się, jakobym ja był uwodzicielem, ponieważ byłem dłużej niż miesiąc w Sannikach i zawsze z guwernantką wychodziłem do ogrodu na przechadzkę. Ale chodziłem na przechadzkę i nic więcej. Ona nie jest zachwycająca. Ja, niedołęga, nie miałem apetytu na szczęście dla mnie (…)” – tak tłumaczył Fryderyk Chopin w liście do przyjaciela. Wszystkie dywagacje i pytania Magdaleny Drewnowskiej, odpowiedzi Michała Drewnowskiego jako kompozytora, splatały się z dźwiękami fortepianu.

  

  

  

 

 

 

Zarówno taka aranżacja koncertu, jak rozmowa z Piotrem Wittem, stworzyły pewną całość, podczas której widzowie poznawali pewne fakty lub tylko anegdoty z życia Chopina. Z Piotrem Wittem, autorem książki „Przedpiekle sławy: rzecz o Chopinie", rozmawiała dyrektor Centrum, Monika Patrowicz.

Wydawać by się mogło, że o Chopinie napisano i powiedziano już wszystko. Piotr Witt jednak podjął się trudnego zadania – wyjaśnienia pewnych wątpliwości związanych z paryskim okresem życia kompozytora. Ten znany polski historyk, publicysta, eseista, od ponad 30 lat na stałe mieszka w Paryżu. Na pytania o prawdę przez niego odkrytą, odpowiadał cytatami z książki.

Autor opowiada dzieje jednej z największych mistyfikacji w historii muzyki. Koncert paryski, który wprowadził Chopina na drogę sławy odbył się nie tam, gdzie go sytuowali biografowie. Książka jest udokumentowana historycznie, a ujrzeć w niej możemy nieznane dotąd fakty z życia Chopina na tle Paryża z początku XiX wieku.

To niedzielne popołudnie zakończyła wystawa gobelinów i rysunków Elżbiety Kanieckiej-Siegoczyńskiej, pod tytułem „Barwy natury”. Dzieła artystki można oglądać do 30 listopada 2015. 

  

  

Przypominamy też o tym, że w pałacowych wnętrzach mamy całkiem nowe ekspozycje,  a dotychczasowe zabytkowe elementy i przedmioty również mają się doskonale.

Zapraszamy serdecznie!

Europejskie Centrum Artystyczne

im. Fryderyka Chopina w Sannikach    

 

17.10.2015-relacja z 10-lecia ECA

  

Sanniki - okrągły jubileusz powstania instytucji kultury

Sobota, 17 października 2015 roku, dla Europejskiego Centrum Artystycznego im. Fryderyka Chopina w Sannikach to dzień wyjątkowy. 10 lat temu, 30 sierpnia 2005 roku, Uchwałą Rady Gminy Sanniki pałac, należący do zabytkowego obiektu pod nazwą Zespół Pałacowo-Parkowy im. Fryderyka Chopina w Sannikach, przeznaczony został na instytucję kultury. Miała ona propagować dziedzictwo Fryderyka Chopina. Uchwałę podpisał przewodniczący Rady Gminy Tadeusz Andrzej Sobieraj, a jej wykonanie powierzono wójtowi -  Marii Fudała.

Pałac w Sannikach to jedyne na Mazowszu historycznie autentyczne miejsce, w którym mieszkał i komponował Fryderyk Chopin. Jest XVIII-wiecznym obiektem – zrewaloryzowanym, a nie zrekonstruowanym, jak wiele innych. Niezaprzeczalne związki kompozytora z tym miejscem, dały inspirację do utworzenia w Sannikach ośrodka chopinowskiego i rozpoczęcia cyklu koncertów fortepianowych.

  

  

  

10-lecie instytucji kultury

Z tej okazji w sali koncertowej pałacu spotkało się tak wielu znamienitych gości, że nie sposób tu wszystkich wymienić. Byli wśród nich miedzy innymi: wójt gminy Sanniki Gabriel Wieczorek, jego zastępca Agnieszka Lewandowska i przew. RG Wanda Milczarek, Adam Orliński, radny Sejmiku Województwa Mazowieckiego, jednocześnie reprezentujący marszałka Adama Struzika, posłowie Elżbieta Gapińska i Waldemar Pawlak, przedstawiciele potomków dawnych właścicieli dóbr sannickich – rodzin Pruszaków, Natansonów, Dziewulskich, były dyrektor istniejącego tu PGR-u Ryszard Mąka wraz z małżonką, pracownicy Gminnego Ośrodka Kultury z dyrektor Aleksandrą Głowacką.

Monika Patrowicz, dyrektor Europejskiego Centrum Artystycznego im. Fryderyka Chopina podziękowała wszystkim, którzy w jakikolwiek sposób przyczynili się do tego, że powstać mogła taka jednostka kultury, a cały Zespół Pałacowo-Parkowy został doskonale rewaloryzowany.

  

  

Podczas części oficjalnej, lecz utrzymanej w tonie wybitnie rodzinnej atmosfery, Monika Patrowicz przedstawiła pokrótce historię powstania Centrum i kolejnych remontów Przypomniała też, że dokładnie 17 października przypada 166 rocznica śmierci Fryderyka Chopina.

- Jestem szczęśliwa, że spotykamy się tu dzisiaj z okazji 10-lecia powstania instytucji kultury, której zadaniem jest ochrona dziedzictwa narodowego, poprzez promocję twórczości Fryderyka Chopina. Dziękuję Panu Marszałkowi i Panu Wójtowi za nieocenioną pomoc i wspieranie naszego funkcjonowania – mówiła dyrektor Patrowicz.

Uhonorowane zostały osoby, dzięki którym Centrum doskonale działa i wypełnia swoje statutowe zadania – Jolantę Róg, Renatę Zielak, Justynę Drożdż, Grzegorza Smagałę, Aleksandrę Liberacką i Krzysztofa Sobocińskiego. – Jola, Renia, Justyna, Grzegorz pracują ze mną od początku i doceniam to, co robią i w jaki sposób to robią. Ola pracuje tu od niedawna, ale już zaskarbiła sobie sympatię osób nas odwiedzających. A Krzysztof podjął się trudu zorganizowania nowej wystawy, co wiązało się z dotarciem do bardzo wielu osób – tak dyrektor Monika Patrowicz uzasadniła wręczone podziękowania.

  

  

Z kolei sama również została doceniona przez Marszałka Województwa Mazowieckiego Adama Struzika, który napisał w liście gratulacyjnym, wręczonym przez Adama Orlińskiego: „(…) Już od dekady sannickie Centrum gromadzi, chroni i udostępnia pamiątki związane  z tym miejscem, w którym przebywał i tworzył największy polski kompozytor – Fryderyk Chopin. Satysfakcja napawa fakt, że dzięki niestandardowym pomysłom upowszechniania naszego narodowego dziedzictwa, mieszkańcy Mazowsza biorą udział w wydarzeniach kulturalnych, które na długo pozostają w pamięci (…)”

Wójt gminy Sanniki Gabriel Wieczorek wraz z przewodniczącą Rady Gminy Wanda Milczarek również gratulowali Monice Patrowicz: „(…) dzisiejsze święto jest okazją, aby wyrazić uznanie dla zapału, inwencji i zaangażowania w pracy Pani dyrektor i pracowników instytucji. Wszyscy współtworzycie to niesamowite miejsce (…)”

Listów gratulacyjnych i słów uznania było jeszcze wiele.

Koncert zespołu Krzysztof Kiljański Trio był doskonałym dopełnieniem części oficjalnej, po czym goście zaproszeni zostali do zwiedzania nowej wystawy pod tytułem „ Ożywić historię, czyli pałac w Sannikach za czasów Natansonów i Dziewulskich”, o której wspomniał podczas prezentacji Krzysztof Sobociński.

Po tych emocjach goście przeszli do sali konferencyjnej, gdzie wśród wyśmienitych przekąsek i ciast królował dzik, przygotowany przez członków  Komisji Kultury i Promocji Okręgowej  Rady Łowieckiej w Płocku  i myśliwych z Koła Łowieckiego ,,Kania” w Gąbinie.

Cenna moneta

Na szczególne miejsce wśród wyrazów uznania, zasługuje podarunek, jaki Europejskie Centrum Artystyczne im. Fryderyka Chopina otrzymało od wójta i Rady Gminy Sanniki.  Jest to srebrny numizmat – replika monety 50-złotowej Fryderyk Chopin, z 1972 roku. Mennica Polska S.A. wypuściła limitowaną serię zaledwie 500 stuk. W centralnej części rewersu monety znajduje się wizerunek profilu głowy Fryderyka Chopina, z lewej strony napis REPLIKA. Nad głową kompozytora imię i nazwisko Fryderyk Chopin, pod nią daty 1810-1849.

Dyrektor Monika Patrowicz przyjęła ten cenny podarunek z rąk wójta Gabriela Wieczorka i przewodniczącej RG Wandy Milczarek.

  

Ożywianie historii, czyli nowa wystawa

Wystawa „Ożywić historię, czyli pałac za czasów Natansonów i Dziewulskich” ma charakter

- historyczny, edukacyjny i kulturowy. Jest istotnym źródłem historycznym, przekazem bogactwa i odrębności kulturowej. Stanowi tez kontynuacje bogatej historii dóbr sannickich. Nowe ekspozycje prezentują: teksty i materiały źródłowe, fotografie i eksponaty, historię pałacowych przemian od początku jego istnienia, aż do 1945 roku, obrazy olejne na płótnie, pochodzące z pierwszej połowy XIX wieku, kopię portretu Fryderyka Chopina z XIX wieku,

- kopię portretu Konstantego Pruszaka, przyjaciela Fryderyka Chopina, zabytkowe meble salonowe, czepek ślubny żony Edwarda Natansona, rodzinne pamiątki, bibeloty. Duże zainteresowanie wzbudził salonik Dziewulskich, zaaranżowany na podstawie fotografii z lat 30. ubiegłego wieku.

Pałacowe wnętrza kryją wiele interesujących miejsc godnych obejrzenia. Jest to choćby 5 tematycznych sal wystawowych, prezentujących historię rodzin Pruszaków, Sapiehów, Natansonów, Dziewulskich, zabytkowy fortepian z początku XIX wieku, polichromie z XVIII i XIX wieku, bogate zbiory rodzinnych fotografii i wiele innych historycznie cennych miejsc.

Pałac w Sannikach to jedyne na Mazowszu historycznie autentyczne miejsce, w którym żył i komponował Fryderyk Chopin.

Najlepiej sprawdzić to na miejscu – w Sannikach, przy ulicy Warszawskiej 142.

  

  

  

  

  

Nieco historii

W roku 1976, w świeżo wyremontowanej sali, odbył się pierwszy koncert chopinowski, grany przez Halinę Czerny-Stefańską, odtworzony z taśmy magnetofonowej. W 1981 ta świetna, światowej sławy polska pianistka zasiadła w sannickim pałacu przy białym fortepianie marki Calisia. W tym samym roku powstał sannicki oddział Towarzystwa im. Fryderyka Chopina. 30 sierpnia 2005 roku, uchwałą Rady Gminy Sanniki pałac, należący do zabytkowego obiektu pod nazwą Zespół Pałacowo-Parkowy im. Fryderyka Chopina w Sannikach, przeznaczony został na instytucję kultury, która pod nazwą Pałac w Sannikach powstała ostatecznie na mocy uchwały Rady Gminy Sanniki z dnia 22 listopada 2005 roku. Do 2008 roku dyrektorem była Beata Jabłońska. Pracowali tu również Jerzy Zieliński, Irena Zielińska i Feliks Ciszewski. Urząd Gminy oddelegował Renatę Zielak i Henryka Podsiadłego.

31 lipca 2008 roku, między Województwem Mazowieckim a Gminą Sanniki została podpisana

umowa w sprawie współprowadzenia instytucji kultury pod nazwą Pałac w Sannikach. Podpisy złożyli marszałek Adam Struzik i wójt Gabriel Wieczorek.

Niespełna dwa lata później, 31 maja 2010 roku nastąpiła zmiana nazwy instytucji na Europejskie Centrum Artystyczne im. Fryderyka Chopina w Sannikach. Podstawę prawna stanowiła Uchwała Nr 82/10 Sejmiku Województwa Mazowieckiego. Zmianę danych dotyczących jednostki wpisano do rejestru instytucji kultury prowadzonego przez Samorząd Województwa Mazowieckiego i od tego dnia      jednostka posługuje się nową nazwą.

Cel i zadania

Podstawowym celem działania Centrum jest ochrona i zachowanie narodowego dziedzictwa  kulturowego poprzez promocję twórczości Fryderyka Chopina. Wiąże się z tym również dbałość o bogatą historię miejsca i związane z nią konteksty. Od oficjalnego oddania Zespołu Pałacowo-Parkowego po kompleksowej rewaloryzacji, obiekt zyskuje coraz liczniejszą rzeszę odwiedzających.

Bogata oferta Centrum

Przede wszystkim jest w niej zwiedzanie pod opieką przewodnika neoklasycystycznego pałacu z końca XVIII wieku, nie wspominając o tradycyjnych koncertach chopinowskich, odbywających się tu od lat 34. Towarzysza im wystawy malarstwa, fotografii, rękodzieła artystycznego. Od roku 2015 odbywają się imprezy plenerowe z cyklem pod tytułem „Smaki muzyki”.

Profesjonalna sala konferencyjna z tarasem oczekuje na spotkania, konferencje, seminaria. Centrum organizuje także warsztaty tematyczne dla dzieci i dorosłych, wakacyjne zajęcia, plenerowe imprezy w parkowej muszli koncertowej. W rozległym parku jest piękna i funkcjonalna altana grillowa, gdzie można urządzić spotkanie czy imprezę rodzinną, jest grill i miejsce na ognisko.

Można za kaucją wypożyczyć stosowny sprzęt sportowy, by skorzystać z kompleksu boisk, również do tenisa ziemnego, a najmłodsi maja do dyspozycji plac zabaw.

Punkt Informacji Turystycznej

Tu można uzyskać informacje na temat oferty Europejskiego Centrum Artystycznego im. Fryderyka Chopina  w Sannikach, bogatej historii Zespołu Pałacowo-Parkowego, związkach Fryderyka Chopina z tym miejscem. Pracownicy PIT-u oprowadzą również po pałacowych wnętrzach.

 

Europejskie Centrum Artystyczne

im. Fryderyka Chopina w Sannikach

 

  

03.10.15 Dzień Seniora

Sanniki seniorom

Z okazji Dnia Seniora Europejskie Centrum Artystyczne im. Fryderyka Chopina  w Sannikach, wspólnie z Gminnym Ośrodkiem Kultury i Towarzystwem im. Fryderyka Chopina, przygotowało spotkanie z operetką. O godzinie 13, w sali koncertowej pałacu zasiedli seniorzy z Sannik, a o 14 odbył się kolejny koncert zespołu Artes Ensamble w składzie: Maria Antkowiak ​- sopran, Małgorzata Janaszek – wiolonczela i  prowadzenie koncertu, Andrzej Janaszek – fortepian, autor aranżacji utworów, szef artystyczny zespołu Artes Ensemble.

  

 

Operetka to gatunek muzyczny, który cieszy się ogromnym powodzeniem zarówno wśród wielbicieli muzyki klasycznej, jak i tej  z pogranicza rozrywki. „Przetańczyć całą noc”​ to wspaniałe widowisko operetkowe, w którym wystąpili artyści zespołu wokalno-instrumentalnego Artes Ensemble​. W świat operetki, arystokratycznych salonów i miłosnych intryg przeniosła melomanów​ czarująca solistka operowa, Maria Antkowiak. Wspaniałej grze aktorskiej i ekspresyjnemu śpiewowi sopranistki towarzyszyły dźwięki fortepianu, przy którym zasiadł Andrzej Janaszek i wiolonczela, na której grała Małgorzata Janaszek. Stosownej oprawy dodały stroje, świetna gra aktorska, charakterystyczne dla poszczególnych stylów i gatunków muzycznych.

  

Dyrektor Centrum, Monika Patrowicz powitała seniorów, życząc im zdrowia i pogody ducha. Odczytała list, wystosowany przez Władysława Kosiniaka-Kamysza, Ministra Pracy i Polityki Społecznej do polskich seniorów, z okazji ich święta, przypadającego na dzień 1 października. Była w nim mowa o poświęceniu i wytrwałości „w budowaniu Polski, którą mogą się cieszyć młodsze pokolenia, za dzielenie się życiową mądrością i doświadczeniem”.

Dyrektor Monika Patrowicz przekazała też słowa ministra Kamysza: Kochani Seniorzy, idąc za słowami francuskiego filozofa Henri Bergson’a – „Istnieć znaczy zmieniać się, zmieniać się to dojrzewać, dojrzewać zaś to nieskończenie zmieniać siebie samego.” – w dniu Waszego święta życzę Wam, abyście w pełni zdrowia realizowali pasje i zamierzenia zmieniając swój świat na lepsze.”

Duet wiolonczeli z fortepianem​ poprowadził słuchaczy poprzez poszczególne części koncertu. Była muzyka wiedeńska, ze słynnymi walcami cesarskiego Wiednia, węgierska z żywiołowymi, pikantnymi​ czardaszami, ognista hiszpańska, wreszcie typowo musicalowa z porywającymi tanecznymi rytmami.

Podczas dwóch odsłon spektaklu publiczność usłyszała między innymi najpiękniejsze arie z operetek mistrzów gatunku – „Kto me usta całuje, ten śni”, czardasza „Kiedy skrzypki grają …”, „W rytm walczyka serce śpiewa​”, czardasza Silvy,  arię torreadora, „Granadę”, „Przetańczyć całą noc” i wiele innych, porywających serca, a nogi do tańca, utworów. Artyści sami poprowadzili koncert, opowiedzieli historie form tanecznych, fabułę operetek, przytaczali słowa kompozytorów, wspominali anegdoty.

Widowisko muzyczne „Przetańczyć całą noc” zachwyciło urzekającym klasycznym, wysublimowanym smakiem, zachwyciło różnorodnością scenicznej akcji, feerią strojów i tanecznych rytmów.

Po spektaklu goście zwiedzili pałacowe wnętrza, poznając bogatą historię tego miejsca i jego związki z Fryderykiem Chopinem.  

 

Monika Gadzińska

Europejskie Centrum Artystyczne

im. Fryderyka Chopina  w Sannikach

  

  

Relacja z koncertu ,,W krainie Chopina"

  

Adam Goździewski w Sannikach

  

 

XI Festiwal Muzyczny „W krainie Chopina” to kolejny projekt z cyklu promującego muzykę klasyczna zarówno naszego największego kompozytora, jak i wielu innych. Honorowy patronat nad całym projektem sprawują: Adam Struzik – marszałek województwa mazowieckiego, kardynał Kazimierz Nycz, Jolanta Gonta – starosta powiatu sochaczewskiego, Mirosław Markowski – dyrektor Kampinoskiego Parku Narodowego, Jan Żychliński – starosta powiatu warszawskiego zachodniego, Witold Malarowski – przewodniczący Rady Honorowej XI Festiwalu Muzycznego „W Krainie Chopina”. Włączają się również kolejno włodarze samorządów i instytucji, na terenie których odbywają się koncerty. Tym razem byli to: Europejskie Centrum Artystyczne im. Fryderyka Chopina, Urząd Gminy i Gminny Ośrodek Kultury w Sannikach.

  

Na ostatni wrześniowy organizatorzy oraz wykonawca zostali zaproszeni do pięknie odrestaurowanego pałacu w Sannikach. W sali koncertowej Centrum zasiedli koneserzy muzyki chopinowskiej, pojawiający się wszędzie tam, gdzie brzmią światowe dzieła. Pianistę Adama Mikołaja Goździewskiego przedstawił prezes Towarzystwa Muzycznego im. K. Wiłkomirskiego, Mariusz Dżyga. Tenmłody, ale już z bogatym dorobkiem. artysta urodził się w roku 1996 w Łodzi. W Szkole Muzycznej w Warszawie, pod kierunkiem Joanny Ławrynowicz uczy się doskonałej gry fortepianowej, a pod okiem Krystyny Makowskiej-Ławrynowicz ćwiczy kameralistykę. Adam Goździewski ma zaledwie 19 lat, a już może pochwalić się laurami konkursów w Koninie, Szafarni, słoweńskiej Radovljicy i rosyjskim Tomsku. Zdobył Grand Prix Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Fryderyka Chopina w Narwie (Estonia). Występował w salach koncertowych Filharmonii Narodowej w Warszawie, Żelazowej Woli, Zamku Królewskim i w Łańcucie, w Robert Schumann Hochschule w Düsseldorfie, podczas festiwali w Dusznikach-Zdroju, Gaming (Austria), Drøbak (Norwegia).

Jego pracę i dorobek artystyczny docenili minister kultury i Centrum Edukacji Artystycznej oraz Krajowego Funduszu na rzecz Dzieci, których jest stypendystą.

   

Europejskie Centrum Artystyczne im. Fryderyka Chopina w Sannikach to miejsce szczególne. Atrakcję stanowi odrestaurowany XVIII- wieczny pałac i park, a do tego mnogość spotkań z muzyką i wiele innych imprez kulturalnych. Ważna jest historia okolicy, biegnący tędy Szlak Książąt Mazowiekich, a klimat budują związki Fryderyka Chopina z tą posiadłością.

Do końca roku jeszcze odbędzie się tu jeszcze kilka imprez. Najbliższa już w sobotę, 3 października o godzinie 14.00. Z repertuarem operetkowym wystąpi zespół Artes Ensemble w składzie: Maria Antkowiak – sopran, Małgorzata Janaszek – wiolonczela i  Andrzej Janaszek – fortepian.

Wkrótce przedstawimy harmonogram na kolejny, 2016 rok.

Monika Gadzińska

Europejskie Centrum Artystyczne

im. Fryderyka Chopina w Sannikach

   

 

KUP BILET NA KONCERT