Relacja z Jubileuszowego X Dnia Muzealnika na Mazowszu

X jubileuszowy Dzień Muzealnika w Sannikach

Nie jest łatwym przedsięwzięciem dopięcie wszystkiego tak, by ponad 200 przybyłych  osób czuło się usatysfakcjonowanych. Monika Patrowicz, dyrektor Europejskiego Centrum Artystycznego im. Fryderyka Chopina, gospodarza konferencji, dołożyła wszelkich starań, by wszystko przebiegło sprawnie i zadowoliło najwybredniejsze gusta. Sądząc z komentarzy, udało się to doskonale. Organizatorem konferencji naukowej „Zbiory muzyczne muzeów Mazowsza” było stowarzyszenie Muzealników Polskich, oddział Mazowsze.

 

Dzień Muzealnika to święto ustanowione w Moskwie 28 maja 1977 roku, przez Międzynarodową Radę Muzeów (ICOM, International Council of Museums), działającą przy UNESCO.

Dewiza rady Muzeów mówi, że są one istotnym środkiem wymiany kulturalnej, wzbogacania kultur i rozwoju wzajemnego zrozumienia, współpracy i pokoju między narodami.

 

Szczególne podsumowanie

Dyrektor ECA, Monika Patrowicz podkreśliła rangę jubileuszowego, bo już X Dnia Muzealnika.

Przypomniała, że to wyjątkowe miejsce na mapie Mazowsza, całej Polski, daje świadectwo historii. Dzięki zaangażowaniu marszałka Adama Struzika i wielu innych osób, Pałac w Sannikach odzyskał swoje oblicze, a po części zyskał nowe. Mieści się tu Europejskie Centrum Artystyczne im. Fryderyka Chopina. To Dom Pracy Twórczej, miejsce, gdzie odbywają się koncerty fortepianowe, występują aktorzy i młodzież szkolna. Każdemu takiemu wydarzeniu towarzyszy wystawa malarstwa, którą można oglądać przez kolejny miesiąc. Profesor Piotr Majewski, dyrektor Narodowego Instytutu Muzealnictwa i Ochrony Zbiorów powiedział: - Dzisiejsze spotkanie to szczególne podsumowanie  całorocznej działalności. Zależy mi, żeby rekomendacje niedawnego Kongresu Muzealników  znalazły odbicie w decyzjach ministerstwa. Jak mawiał Aleksander Gieysztor, zamki, rezydencje, zbiory muzealne są po to, by trwały. Ale trwały dynamicznie, nie statycznie –

Dodał też: – Chciałbym, żeby ten dzień był podsumowaniem tego, co robimy, ale też, żebyśmy wiedzieli, że to, co robimy ma sens. Tego państwu życzę na dziś, na jutro, na zawsze…-

Dyrektor Monika Patrowicz podsumowała wystąpienie Piotra Majewskiego– Dzisiaj mamy zaszczyt gościć wiele znamienitych osób, przedstawicieli muzeów Mazowsza. Nie jesteśmy co prawda typową placówką muzealną, ale mamy zbieżne cele z tymi, o których mówił profesor Majewski –

Bez dźwięków fortepianu spotkanie w tych murach nie byłoby pełne. - Od 1981 roku,  nieprzerwanie prezentujemy muzykę Fryderyka Chopina. Dzisiaj zapraszam na scenę Jarosława Domagałę, znanego muzyka, dyrektora Szkoły Muzycznej I stopnia w Gąbinie, członka Towarzystwa im. Fryderyka Chopina w Warszawie i Towarzystwa Naukowego Płockiego – zapowiedziała artystę Monika Patrowicz.

 

Dźwięki fortepianu

Absolutna cisza zapadła, gdy Jarosław Domagała zasiadł za fortepianem. Wcześniej jednak pianista wspomniał historię rodziny Pruszaków, ich losy na tle polskich dziejów i wreszcie związki z Fryderykiem Chopinem. – Młody, 18-letni Fryderyk miał przebywać na wsi, w rezydencji Pruszaków dla podratowania wątłego zdrowia. Miał zakaz gry na fortepianie. Tymczasem nie tylko grał, ale i komponował – przypomniał Jarosław Domagała.

W wykonaniu gościa wieczoru usłyszeliśmy poloneza, napisanego przez 7-letniego kompozytora, dwa mazurki z dorosłej już twórczości i bardzo lubianego walca cis- moll. Na zakończenie pianista uraczył wszystkich menuetem g- dur Ignacego Paderewskiego.

 

Muzealnicy o swoich zbiorach

Oczkiem  w głowie każdego pasjonata są jego zbiory, jego „kawałek” historii. Nic wiec dziwnego, że kolejni muzealnicy z takim zaangażowaniem opowiadali o tym, co jest w ich pracy najważniejsze. Katarzyna Wodarska-Ogidel przedstawiła pamiątki  związane z Cesare Trombinim w kolekcji muzycznej  Muzeum Teatralnego w Warszawie. O orkiestrach Wojska Polskiego opowiedział Jarosław Pych. Duże zainteresowanie wywołała prezentacja Elżbiety Kulfan-Skóry, kustosza  muzeum ,,Mazowsza”. O związkach młodego Fryderyka Chopina  z Uniwersytetem Warszawskim, usłyszeliśmy od Huberta Kowalskiego z Muzeum UW.

Wreszcie wystąpił Piotr Witt, przybyły z Paryża znany publicysta, zgłębiający tajemnice życia i twórczości polskiego kompozytora. Wspomniał, że sam Chopin mawiał „ciche me granie”. Delikatne francuskie określenie „słabe dotknięcie” czy bardziej dosadne polskie „słabe uderzenie” rzeczywiście charakteryzują sposób gry Fryderyka Chopina. Opowiedział o sposobach, przeciwdziałania na to „ciche granie”, stosowanych w tamtych czasach.

 

Jubileusz Haliny Czubaszek

Bardzo miłą niespodziankę zgotowali muzealnicy Halinie Czubaszek. Z okazji 10 lat pełnienia funkcji prezesa Stowarzyszenia Muzealników Polskich oddziału Mazowsze uhonorowana została przez swych kolegów. Wiele ciepłych słów powiedział Roman Kochanowicz, dyrektor Muzeum Romantyzmu w Opinogórze, zaznaczając żartobliwie, że to „z woli narodu” Halina Czubaszek z powodzeniem pełni tę funkcję. Były kwiaty i związane tematycznie upominki.

 

Burzliwe dzieje sannickiego pałacu

Od książąt mazowieckich do XXI wieku, to szmat historii. Nie są niestety znane wszystkie szczegóły istotnych faktów związanych z historią pałacu i jego właścicieli. Kolejni właściciele zmieniali się dość często, ale najwięcej można powiedzieć o rodzinie Pruszaków, szczególnie, że ECA utrzymuje bardzo dobre kontakty z jednym z jej potomków, Tomaszem Adamem Pruszakiem, historykiem sztuki i kustoszem Muzeum Warszawy. Podczas spotkania z okazji X Dnia Muzealnika to właśnie on, wraz z pracownikami ECA, oprowadzał gości po salach wystawowych.

 

Fortepian od gminy

Przy tak wyjątkowej okazji, jak jubileuszowy Dzień Muzealnika, wójt gminy Sanniki Gabriel Wieczorek i przewodnicząca Rady Gminy Wanda Milczarek, wręczyli Monice Patrowicz, dyrektor Europejskiego Centrum Artystycznego im. Fryderyka Chopina, piękną statuetkę, przedstawiającą Fryderyka Chopina przy fortepianie. – Gratuluję sukcesu, pięknego Centrum i oczywiście takiej organizacji Dnia Muzealnika – powiedział wójt.

 

Muzealne opowieści

W zasadzie każdy z gości mógłby bez końca opowiadać o swoich zamiłowaniach, pasji i pracy z tym związanej. Okazji ku temu nie brakowało, choćby podczas spacerów po zabytkowym parku sannickim, czy potem, przy wspólnym biesiadowaniu. Aplauz gości zdobyła niespodzianka, przygotowana przez Aleksandrę Głowacka, dyrektora Gminnego Ośrodka Kultury w Sannikach.

Wystąpił Regionalny Zespół Pieśni i Tańca „Sanniki”, który istnieje od 1953 r. Wyjątkowo barwne stroje, żywiołowe tańce, skoczna muzyka o ludowych korzeniach – wszystko to powoduje, że wszędzie są przyjmowani  z entuzjazmem.

Monika Gadzińska

Europejskie Centrum Artystyczne

im. Fryderyka Chopina

w Sannikach

 

KUP BILET NA KONCERT