Nie taka znowu wiedźma


Na pewno nie z wyglądu, ani też z charakteru. Młoda, ładna kobieta, pogodna i uśmiechnięta. Sama o sobie mówi, że kiedyś była wiedźmą. Czarna magia interesowała ją od dawna, jeszcze kiedy była małą dziewczynką. Przeszła jednak diametralną przemianę. O kim mowa?

Podczas czerwcowego spotkania Dyskusyjnego Klubu Książki w Sannikach gościła Patrycja Hurlak, Jest aktorką, choć twierdzi, że nie do końca, choć to jej zawód. Robiła w życiu wiele rzeczy dobrych i jeszcze więcej złych. Opisała to w książce „Nawrócona wiedźma”. Potem były inne słowa pisane. Patrycja Hurlak spisała historie ludzi zakochanych, ale zakochanych w Jezusie, a potem powstała część pierwsza „O ważnych Rzeczach”. I nie ma tu błędu w tytule, gdyż są to rzeczywiście ważne Rzeczy. Tych niewielkich książeczek ma być sześć, a każda zmieści się do torebki czy plecaka, każdą można przeczytać w każdym miejscu i każdym czasie. Zapewne wiele osób wyciągnęło z tego spotkania, z historii Patrycji, stosowne wnioski. 
Z racji miejsca, w którym odbywają się sannickie spotkania DKK, staramy się uraczyć gości odrobiną muzyki. Dzięki uprzejmości Stanisławy Ambroziak, która w pałacu prowadzi Ognisko Muzyczne, mieliśmy przyjemność usłyszeć jako przygrywkę do wieczoru autorskiego, młodych muzyków. Julia Cielak zagrała Poloneza Ogińskiego, Iga Mąka zaś Starego Niedźwiedzia, potem obie dziewczynki pokazały, jak zgrany duet fortepianowy mogą stworzyć, grając na cztery ręce. Usłyszeliśmy też tercet akordeonowy w składzie: Oliwier Siedlarek, Filip Sikora i Wiktor Kowalski, któremu akompaniował Jakub Kuźmiński.
Kolejne spotkanie DKK Sanniki 26 września – tym razem coś dla najmłodszych. Gościem będzie Dorota Gellner.

„Lato z Radiem” zawitało w progi sannickiego pałacu…

To wszystko za sprawą gościa Romana Czejarka – dziennikarza, publicysty, podróżnika. Autor wielu znanych audycji Programu Pierwszego Polskiego Radia, m.in.: Lato z Radiem, Cztery pory roku, Sygnały Dnia, Muzyka i Aktualności czy Z kraju i ze świata. Towarzyszyła mu dziennikarka Monika Prusarczyk - płocczanka, która poprowadziła spotkanie. Wyjątkowe popołudnie w pałacu okraszone zostało muzyką przedstawioną w różnej formie przez Alicję Pietruszewską – młodą, zdolną dziewczynę, która rozwija swój talent muzyczny.

 

Czejarek jest również autorem kilkunastu książek o podróżach po Polsce, historii Pomorza Zachodniego oraz o mediach. W latach 1992-2015 był szefem Lata z Radiem, poprowadził na scenie setki wielkich koncertów plenerowych tej audycji. A największe smaczki opowiedział właśnie w czasie wtorkowego spotkania Dyskusyjnego Klubu Książki. W rozmowach poza kuluarowych nie zabrakło humoru, anegdot czy wzruszeń. Dziennikarz zachęcał do przeczytania książki „Kochane Lato z Radiem” i nie tylko. Pamiątkowe zdjęcia czy chociażby zdobyty autograf na pewno pozostaną w pamięci na lata.

 

Alicja ukończyła Szkołę Muzyczną I stopnia w Gostyninie w klasie fortepianu, a obecnie uczy się w drugiej klasie Państwowej Szkoły I i II Stopnia im. Karola Kurpińskiego w Kutnie na wydziale wokalistyki jazzowej. Do zakończenia edukacji muzycznej zostały jej 2 lata. Alicja zaśpiewała „Odkryjemy miłość nieznaną” oraz „To nie sztuka wybudować nowy dom” z repertuaru Alicji Majewskiej. Zagrała też na fortepianie utwory Fryderyka Chopina „Preludium e-moll”, „Preludium h-moll” oraz „Nokturn cis-moll”.

 

Zamiast wielkanocnego żuru na stołach pojawiły się rzodkiewki, a do kawki było też i coś słodkiego. Wszystkim uczestnikom - klubowiczom serdecznie dziękujemy za przybycie i już dziś zapraszamy na kolejne spotkanie.

 

Klaudia Rymarkiewicz

Sanniki - wielkanocne spotkanie z poezją

Marcowe spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki w sannickim pałacu zapowiada się bardzo poetycko. Tuż przed świętami gościć tu będzie Wanda Wasicka. Historyk z wykształcenia, dziennikarz radiowy, fotograf i poetka, aktorka z zamiłowania. Kocha teatr, a teatr kocha ją. Towarzyszyć jej będzie gitarzysta, Dariusz Jaskólski – muzyk, kompozytor, współtwórca Grupy Poezjo.

Spotkania w sannickim pałacu znane są z interesujących gości, różnorodności poruszanych tematów, a przede wszystkim z panującej tu atmosfery iście rodzinnej, z duchem Chopina w tle. Przyjść na takie spotkanie może każdy, nie trzeba mieć na koncie tysięcy przeczytanych stron, można nawet siedzieć cichutko i chłonąć słowa innych. Zawsze mile widziana jest twórczość własna. Nie kryjmy jej w czeluściach szuflady, podzielmy się nią z innymi.

Wanda Wasicka, którą powitamy w Sannikach 28 marca, urodziła się w Nieszawie, tam mieszka i na co dzień pracuje. Nieszawskie letnie koncerty organowe przy świecach – to inicjatywa Wandy Wasickiej, a o wielu innych jej osiągnieciach przy innej okazji. Artystka mówi, że tematów do poezji dostarcza samo życie, więc patrzy, czuje, żyje i pisze…  O Wandzie Wasickiej głośno też w Ciechocinku, gdzie zajmuje się animacją kultury.

Dariusz Jaskólski to pokrewna dusza – jest blisko poezji śpiewanej choćby Leonarda Cohena, Bułata Okudżawy czy Jacka Kaczmarskiego. Jest współtwórcą poetyckiej Grupy Poezjo, która istnieje od 2012 r. Wiele wieczorków poetyckich nie obyłoby się bez jego podkładów muzycznych. Napisał muzykę do programów artystycznych Grupy Poezjo: „Za duszeńki za duszki za dusze”, „Impresje poetyckie Chopinowi dedykowane”, „Odrobina Ciebie i cząstka mnie”. Akompaniuje również Wandzie Wasickiej. Podczas akcji charytatywnych WOŚP i dr. Clowna można usłyszeć muzykę i śpiew Grupy Poezjo. Zaznaczyli swoją obecność podczas promocji filmu Teresy Kudyby „Wakacje z Chopinem”.

Tak więc spotykamy się w sannickim pałacu 28 marca,  w środę, o godzinie 17. Wstęp wolny - prosimy po prostu przyjść – reszta będzie na miejscu – dobry nastrój, wyśmienici goście, poezja i muzyka. A z racji tego, że zaraz Wielkanoc, oprócz kawy zaoferujemy świąteczny żurek z jajkiem. 

Monika Gadzińska

Europejskie Centrum Artystyczne

im. Fryderyka Chopina w Sannikach

 

Nieśmiertelność w Sannikach

Nieśmiertelność kojarzy się z wiecznym życiem. Ale inne znaczenie tego słowa to z kolei wieczna obecność – w historii, czy choćby w pamięci. Nieśmiertelność to także nieprzemijalna wartość. W kontekście Sannik mowa tu o wszechobecnym Fryderyku Chopinie i jego twórczości.

 

Sanniki to rzeczywiście miejsce godne zainteresowania. Jest tu historycznie autentyczny XVIII-wieczny pałac, w którym mieszkał i komponował Chopin. Wiele się tu dzieje już od lat 70. ubiegłego wieku. Zaczął się 37. sezon cyklicznych recitali fortepianowych, a czwarty rok po kompleksowej rewaloryzacji Zespołu Pałacowo-Parkowego zapowiada się bardzo bogato pod względem rozmaitych wydarzeń kulturalnych. Wśród nich sporym powodzeniem cieszą się spotkania Dyskusyjnego Klubu Książki, który działa przy Bibliotece Muzyczno-Etnograficznej im. Mateusza Glińskiego.

 

Pierwsze w nowym roku spotkanie sannickiego DKK odbyło się pod znakiem poezji. Wbrew powszechnym opiniom, tu akurat często rozmawia się o wierszach. 31 stycznia zaszczycili nas swoją obecnością członkowie Stowarzyszenia Sochaczewskie Wieczory Literackie ATUT. Silna grupa w składzie: Mirona Miklaszewska – v-ce prezes, Edward Kijoch – skarbnik, Apolonia Lato, Grażyna Grobelska, Jan Sot, Jadwiga Kosowiec, sprawiła wszystkim wielką przyjemność. Sochaczewskie Wieczory Literackie działają już 10 lat, choć samo stowarzyszenie sformalizowane zostało w grudniu roku 2017. Prezesem wybrano Stanisławę Podgórską, która przekazała przez swą zastępczynię dwa wiersze, specjalnie napisane z racji wyprawy do Sannik. „Nieśmiertelność w Sannikach” to zacytowany tytuł jednego z poematów, który zamieszczamy poniżej.

„a niźli skona pieśń naród wpierw wstanie” K. C. Norwid

jesteście tu ustrojeni jego nutkami

otoczeni jego białymi cumulusami

nieprzemijającym blaskiem świecicie

jesteście jego życiem

ale nie byliście z nim w te dni przedostatnie

nie macie paryskiego akcentu nawet małego

nie daliście drogowskazów do świata wielkiego

nie byliście na samotnej wigilii kiedy łzami

słuchał własnego tęsknego Scherzo h-mol. lulajże Jezuniu

nie było was przy nim kiedy fortepian runął

a dziś nie macie takiej mocy aby zegarom

ustawić wsteczny bieg

ale macie tu jego nutki na własność

w potarganych włosach wierzb na wietrze

macie tu jego powietrze

nutki pod listkami możecie znajdować

stoją na baczność przed bramą – możecie salutować

są tu w zamglonych oczach guwernantki

ona też miłością jak bóg co wyposaża wybrańców

tu dziecko jeszcze a mówią młodzieńcze utwory

w których nie pozwolił sobie

przez dwieście lat nawet jednej nutki przestawić

tu dał nieśmiertelność w skrzypcach w piano i wiolonczeli

i od niechcenia zawiesił na pięciolinii rondo na dwa fortepiany

zostanie tu z wami

a wy to szczęśliwcy!

on gości wam zaprosi z całego świata

do końca świata

                                                                                       Stanisława Podgórska

Stanisława Ambroziak, która prowadzi Ognisko Muzyczne w sannickim pałacu, zaprosiła na mini recital fortepianowy, a potem goście opowiedzieli o sobie, o tym jak pracują, jak trudne bywają początki i co ich ciągnie do pisania. Wiersze i limeryki stanowiły sedno tego wieczoru, były też piękne erotyki, w zmysłowy sposób zaprezentowane przez autora, Edwarda Kijocha. Jadwiga Kosowiec czytała wiersze swej nieobecnej tego dnia, acz bardzo aktywnej w stowarzyszeniu córki, Moniki Kosowiec-Placek oraz brata, Marka Cieśli – nie tylko poety, ale też malarza. Sannicka strona nie pozostała dłużna i stąd też usłyszeliśmy kilka wierszy. A żeby było jeszcze bardziej interesująco Grażyna Grobelska – gość zaśpiewała pastorałkę własnego autorstwa i kompozycji, a „nasz” Andrzej Pachnicki wykonał konkursową kolędę „Oj, maluśki, maluśki…”.

To była pierwsza taka wizyta sochaczewskich poetów, ale z pewnością nie ostatnia. Kto nie był, niech żałuje i przybywa na kolejne spotkania. Każde jest inne i każde wyjątkowe. Najbliższe 28 lutego – spotkanie z autorami publikacji o pomnikach Chopina w Polsce i na świecie.

Monika Gadzińska

Klaudia Rymarkiewicz