Smaki Chopina

W Zespole Pałacowo-Parkowym w Sannikach odbyła się interesująca konferencja. Sama prezentacja oferty mieszczącego się tu Europejskiego Centrum Artystycznego im. Fryderyka Chopina byłaby zbyt zwyczajna. Organizatorzy postanowili więc spotkanie uatrakcyjnić. Przedstawiciele firm i biur podróży mogli doświadczalnie sprawdzić, jakie smaki preferował nasz największy kompozytor, jakie proste warzywa i przyprawy tworzyły jego menu podczas letnich pobytów w wiejskich posiadłościach przyjaciół.

Zespół Pałacowo-Parkowy w Sannikach to miejsce wyjątkowe na Szlaku Chopinowskim. W autentycznym historycznie, ponad 200-letnim obecnie pałacu spędził wakacje 1828 roku młodziutki kompozytor. Tu nie tylko odpoczywał, wdychał świeże wiejskie powietrze i zdrowo się odżywiał, ale też i komponował. Dlatego Sanniki zajmują tak poczesne miejsce na trasie chopinowskich wojaży.

 

Na fiołkową nutę

Nie wszyscy zapewne wiedzą, że ulubionymi kwiatami kompozytora były fiołki. Te delikatne kwiatki stanowiły motyw przewodni warsztatów zorganizowanych w ramach konferencji. Twórczyni ludowa regionu sannickiego, Wiesława Olczak zaprezentowała sposób wykonywania tradycyjnych ozdób. Tym razem były to piękne kwiaty. Różany bukiet wyglądał jak ślubna wiązanka, a fiołkowa kompozycja może stanowić ozdobę niejednego salonu. Niektórzy z uczestników tych twórczych zajęć pewnie nawet nie wiedzieli, jakie talenty w nich drzemią.

 

 

Coś na ząb

Ponieważ konferencja jakiś czas trwała, a czekało jeszcze zwiedzanie piętrowego pałacu, wypadało zadbać o podniebienie zaproszonych gości. Wstępem do degustacji smaków Chopina było własnoręczne, i to w dosłownym tego słowa znaczeniu, uczestniczenie w przygotowaniu smakowitych, aromatycznych past. Chopin często podróżował, chętnie na wieś, gdzie mógł pooddychać świeżym powietrzem, a także zdrowo się odżywiać. Jadło chłopskie, które znacznie różniło się od tego, jedzonego w mieście, smakowało mu i służyło. Właśnie takie zwykłe potrawy, zioła i przyprawy stanowiły inspiracje warsztatów kulinarnych. Przygotowane osobiście potrawy, okraszone stosowną informacją, smakowały wybornie. A na odchodnym każdy otrzymał maleńki słoiczek specjalnej konfitury buraczanej.

 

   

Kolejne takie spotkanie w przyszłym roku.

KUP BILET NA KONCERT